Syreny zawyją w Przemyślu. To będzie trening i chwila pamięci

Syreny zawyją w Przemyślu. To będzie trening i chwila pamięci

W południe nad Przemyślem rozlegnie się ciągły dźwięk syren, ale tym razem nie będzie oznaczał zagrożenia. 11 lipca 2026 roku o godz. 12.00 miasto uruchomi trening scentralizowanego systemu alarmowego, który ma sprawdzić jego sprawność oraz łączność w układzie kryzysowo-obronnym. Ten sam sygnał zostanie wykorzystany także jako forma upamiętnienia 83. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej. Mieszkańcy usłyszą więc próbę techniczną, a nie alarm wymagający reakcji.

  • Syreny mają sprawdzić, czy system zadziała bez zacięć
  • Przemyśl połączy próbę techniczną z rocznicą Zbrodni Wołyńskiej

Syreny mają sprawdzić, czy system zadziała bez zacięć

Podczas treningu uruchomiony zostanie sygnał odwołania alarmu, czyli ciągły dźwięk syren trwający trzy minuty. To nie będzie pojedynczy test urządzeń, ale sprawdzenie całego łańcucha działania – od samego uruchomienia po przekaz informacji w systemie ochrony ludności i zarządzania kryzysowego.

Takie ćwiczenie ma znaczenie praktyczne. Jeśli w przyszłości pojawi się realne zagrożenie, liczy się nie tylko głośny sygnał, ale też to, czy komunikacja między służbami i odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo działa bez opóźnień. Właśnie temu służy zaplanowana próba.

Przemyśl połączy próbę techniczną z rocznicą Zbrodni Wołyńskiej

Władze miasta zapowiadają też wymiar pamięciowy. Uruchomienie syren ma być formą uczczenia 83. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej i oddania hołdu ofiarom tragicznych wydarzeń z 1943 roku. To dlatego w jednym czasie spotkają się dwa porządki – techniczny i historyczny.

Mieszkańcy mają zachować spokój, bo emitowany sygnał będzie elementem zaplanowanego treningu. Nie oznacza więc realnego zagrożenia, a sam jego charakter powinien pomóc odróżnić próbę od sytuacji alarmowej.

na podstawie: Urząd Miejski.