UM Przemyśl: Żołnierzom Wyklętym Przemyślanie
Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Koło Podkarpackie był jednym z organizatorów wydarzeń składających się na obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. 2 marca zaproszeni goście i mieszkańcy Przemyśla spotkali się przed siedzibą Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, gdzie przed tablicą poświęconą Żołnierzom Armii Krajowej delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze.
Samorząd Miasta Przemyśla reprezentowali podczas uroczystości Prezydent Miasta Wojciech Bakun z Przewodniczącą Rady Miejskiej Ewą Sawicką oraz delegacja radnych. Przed spotkaniem w kościele oo. Franciszkanów odprawiona została msza święta w intencji Żołnierzy Wyklętych. Gośćmi honorowymi uroczystości kontynuowanych już sali audiowizualnej Muzeum byli oczywiście kombatanci oraz rodziny Żołnierzy Wyklętych”. To przede wszystkim do nich skierowany został wzruszający program artystyczny przygotowany przez dzieci z Przedszkola Zgromadzenia Sióstr Felicjanek im. Bł. Marii Angeli. Na koniec goście zobaczyli film Narodowe Zjednoczenie Wojskowe do końca wierni Polsce”.

tekst i zdjęcia: Witold Wołczyk
Urząd Miejski w Przemyślu,
przemysl.pl/53171/3453/zolnierzom-wykletym-przemyslanie.html
Ostatnie Artykuły

Piłkarski turniej i rodzinny mecz na stadionie w Wyszatycach

Akwarele Fridy Loren zatrzymają Przemyśl na chwilę dłużej

Telefon świadka zatrzymał Forda - kierowca miał blisko 2 promile

W ruinach Fortu X zabrzmi muzyka i pamięć o żołnierzach Twierdzy Przemyśl

Młodzi aktorzy staną do ANTRAKTu XXVII i pokażą, co potrafią

Farby, rysunek i spokój - UTW w Przemyślu wraca do sztuki

Dziecięce teatry w Birczy pokazały siłę wyobraźni i scenicznej odwagi

Studenci przejęli klucze do miasta. Akademia świętowała dwudziestopięciolecie

Krasnoludki wyszły z bajek do biblioteki - dzieci złapały czytelniczy rytm

Radiowóz w Dubiecku przyciągnął przedszkolaki bardziej niż mundury

Szabłowski w Przemyślu - reportaż, który smakuje historią

Czerwony Kapturek ożył w Przemyślu - na małej scenie i przy sztalugach

List z Przemyśla pokazał, jak ważny bywa jeden dzielnicowy

