Czerwony Kapturek ożył w Przemyślu - na małej scenie i przy sztalugach

Czerwony Kapturek ożył w Przemyślu - na małej scenie i przy sztalugach

FOT. Przemyska Biblioteka Publiczna

11 maja 2026 roku w Przemyskiej Bibliotece Publicznej zrobiło się wyjątkowo twórczo. Uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w Przemyślu spotkali się tam z Henrykiem Lasko - malarzem i animatorem kultury, który poprowadził autorskie zajęcia wokół znanej bajki i małego teatralnego świata 🎭🎨

  • W Teatrze na Patyku Czerwony Kapturek dostał nowe życie
  • Po scenie przyszła pora na kolory, kreski i trochę wyobraźni
  • Biblioteka stała się miejscem, w którym sztuka naprawdę zbliża ludzi

W Teatrze na Patyku Czerwony Kapturek dostał nowe życie

Motywem przewodnim spotkania był Czerwony Kapturek, ale tym razem nie jako zwykła opowieść, tylko jako żywa zabawa formą i ruchem. Podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej sami wcielali się w aktorów, animowali kukiełki i odgrywali sceny z bajki na niewielkiej scenie. Dla uczestników to była nie tylko teatralna przygoda, ale też chwila wyraźnej satysfakcji z samodzielnego działania.

Henryk Lasko prowadził zajęcia tak, by każdy mógł wejść w rolę i spróbować swoich sił w animacji postaci. W ruch poszły kukiełki Czerwonego Kapturka, wilka i babci, a dobrze znana historia nabrała lokalnego, kameralnego charakteru. Właśnie w takich momentach mała scena robi największe wrażenie - bo daje szansę, żeby po prostu być częścią opowieści.

Po scenie przyszła pora na kolory, kreski i trochę wyobraźni

Gdy teatralna część dobiegła końca, uczestnicy przenieśli emocje na papier. Rozpoczęły się warsztaty plastyczne, podczas których powstawały rysunki kukiełek i bohaterów bajki. W pracy pojawiły się farby, pastele, kolorowe pisaki i kredki woskowe, czyli wszystko, co pozwala uruchomić rękę, oko i wyobraźnię jednocześnie.

To właśnie ta różnorodność technik nadała spotkaniu dodatkową wartość. Malowanie, mieszanie kolorów i odkrywanie różnych faktur stały się częścią terapii zajęciowej, ale też zwyczajnie przyjemnym doświadczeniem tworzenia. W bibliotece spotkały się sztuka, ruch i integracja - bez dystansu, za to z dużą dawką uważności na drugiego człowieka.

Biblioteka stała się miejscem, w którym sztuka naprawdę zbliża ludzi

Tego dnia Przemyska Biblioteka Publiczna zamieniła się w przestrzeń, gdzie każdy mógł poczuć się potrzebny i zauważony. Zajęcia z Henrykiem Lasko pokazały, że teatr i plastyka potrafią działać jak dobrze dobrany duet: najpierw ożywiają opowieść, a potem pozwalają ją zatrzymać w własnej, kolorowej wersji.

Właśnie w takim klimacie rodzą się spotkania, które zostają w pamięci na dłużej - nie przez wielką scenę, ale przez bliskość, zaangażowanie i prostą radość tworzenia.

na podstawie: Biblioteka Przemyśl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Przemyska Biblioteka Publiczna). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.