Poezja, która zatrzymuje dzień - wieczór Iwony Szeteli poruszył Przemyśl

Poezja, która zatrzymuje dzień - wieczór Iwony Szeteli poruszył Przemyśl

FOT. Centrum Kulturalne w Przemyślu

16 maja w Przemyślu poezja nie siedziała grzecznie w książkach. Wyszła do ludzi, usiadła blisko i zaczęła mówić o codzienności, duchowości oraz o tym, co często umyka w biegu. Wieczór „Naprawdę warto” z Iwoną Szetelą miał w sobie coś z cichego spotkania, które zostaje w pamięci na długo ✨

  • Wieczór poetycki z Iwoną Szetelą rozwinął się w opowieść o słowie i uważności
  • Poezja spotkała się tu z muzyką, a sala słuchała bardzo uważnie
  • Zostaje po tym wieczorze jedno proste przesłanie

Wieczór poetycki z Iwoną Szetelą rozwinął się w opowieść o słowie i uważności

Spotkanie autorskie prowadziło publiczność przez kolejne etapy twórczej drogi rzeszowskiej poetki i animatorki kultury. Iwona Szetela wróciła do pierwszych prób pisania, jeszcze ze szkolnych lat, przypomniała też swój debiut w almanachu „Cieniutka kładka niepewności”. W tle wybrzmiała już dojrzała część jej dorobku, czyli dwa tomiki wydane w 2025 roku - „Aleja uniesienia” oraz „Dokąd zmierzasz…?” 📚

Poezja spotkała się tu z muzyką, a sala słuchała bardzo uważnie

Wieczór nie był tylko rozmową o książkach. Między opowieściami pojawiały się recytacje wierszy, a nastrojowe piosenki wykonała Oliwia Janowska ze Studia Piosenki AGA działającego przy Centrum Kulturalnym, ucząca się pod kierunkiem Agnieszki Marcińczak. Ten układ dobrze zadziałał - słowo i melodia prowadziły się nawzajem, bez pośpiechu 🎤

Iwona Szetela mówiła też o swojej pasji, inspiracjach i pracy w literackim środowisku Podkarpacia. Najmocniej wybrzmiał jednak wątek zatrzymania się na chwilę, żeby zauważyć sens twórczości, wartość słowa i zwykłe, codzienne piękno. To właśnie ten rodzaj spotkania, po którym człowiek wychodzi trochę ciszej, ale jakoś pełniej.

Zostaje po tym wieczorze jedno proste przesłanie

Finał przyniósł rozmowy z autorką i możliwość zdobycia jej tomików z autografem. A w samej opowieści została myśl, która najlepiej podsumowuje cały wieczór: warto słuchać siebie, wzruszać się chwilą i szukać słów, które naprawdę trafiają do drugiego człowieka.

na podstawie: CK Przemyśl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Centrum Kulturalne w Przemyślu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.