W Przemyślu oddano hołd bohaterom Monte Cassino i przypomniano Gurbiela

W Przemyślu oddano hołd bohaterom Monte Cassino i przypomniano Gurbiela

FOT. UM Przemyśl

Przy przemyskich miejscach pamięci znów stanęły kwiaty i zapłonęły znicze. W rocznicę zdobycia Monte Cassino obok samorządowców i wojskowych pojawiła się też warta honorowa, a całość miała ton skupienia, nie oficjalnej pompy. W centrum tej historii stoi ppor. Kazimierz Gurbiel z Przemyśla – człowiek, który jako pierwszy wszedł do ruin klasztoru i został zapamiętany także po wojnie. To właśnie jego nazwisko najmocniej spina lokalną pamięć z jednym z najważniejszych polskich zwycięstw.

  • Warta honorowa i cztery miejsca, w których pamięć nie zbladła
  • Gurbiel, pierwszy w ruinach klasztoru
  • Na liście uczestników bitwy znalazło się wiele przemyskich nazwisk

Warta honorowa i cztery miejsca, w których pamięć nie zbladła

Podczas rocznicowych uroczystości przy miejscach pamięci pojawiła się warta honorowa wystawiona przez 20. BOT. W delegacji byli zastępca prezydenta Przemyśla Bartłomiej Barszczak, wicestarosta przemyski Jan Janusz oraz przedstawiciel Dowódcy Garnizonu Przemyśl. To właśnie oni zapalili znicze i złożyli kwiaty w punktach, które od lat przypominają o żołnierzach spod Monte Cassino.

Hołd oddano:

  • przy grobie kapitana Kazimierza Gurbiela,
  • przy tablicy umieszczonej obok pomnika Orląt Przemyskich,
  • przy grobie mjra Jerzego Kostiuka,
  • przy obelisku przy ul. Monte Cassino.

Każde z tych miejsc niesie inny fragment tej samej opowieści. Raz chodzi o konkretny życiorys, innym razem o zbiorową pamięć miasta, które nie chce ograniczać Monte Cassino do szkolnego hasła z podręcznika.

Gurbiel, pierwszy w ruinach klasztoru

18 maja 1944 roku oddziały 2. Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa zdobyły ruiny klasztoru na Monte Cassino. Jako pierwszy wszedł tam patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich prowadzony przez przemyślanina ppor. Kazimierza Gurbiela. Walka była wyjątkowo krwawa, ale otworzyła alianckim wojskom drogę do Rzymu.

W przemyskim kontekście postać Gurbiela ma jeszcze jeden ważny ślad. 8 maja 1987 roku, podczas 43. rocznicy bitwy, symbolicznie odsłonił obelisk przy ul. Monte Cassino. Ten gest do dziś łączy wojenną historię z miejską pamięcią i pokazuje, że nazwisko żołnierza nie zostało zamknięte wyłącznie w archiwach.

Na liście uczestników bitwy znalazło się wiele przemyskich nazwisk

Monte Cassino nie było jedynie historią jednego oficera. W tej bitwie walczyło wielu ludzi związanych z Przemyślem, a ich nazwiska wciąż wracają przy rocznicowych wspomnieniach. Wśród nich byli:

  • mjr Melik Safians, z pochodzenia Ormianin,
  • rotmistrz Włodzimierz Tabaka,
  • kpt. Tadeusz Radwański,
  • ppor. Libich,
  • kpr. Stanisław Kusiński,
  • ppor. Wacław Kipp,
  • ppor. Witkowski,
  • st. strzelec Cichocki,
  • strzelec Kostyrka,
  • plut. Jan Donocik,
  • strzelec Henryk Tur,
  • st. sierż. Pisarski,
  • st. strzelec Leopold Grega, kierowca sanitarki.

To właśnie ta lista najpełniej pokazuje skalę przemyskiego udziału w bitwie. Nie jeden bohater, lecz cały szereg nazwisk, stopni i losów. I właśnie dlatego rocznicowe znicze przy grobach oraz obelisku mają znaczenie większe niż sam ceremoniał – przypominają o ludziach, którzy wzięli na siebie ciężar jednej z najtrudniejszych bitew II wojny światowej.

na podstawie: UM Przemyśl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Przemyśl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.