W bibliotece książki ożyły - dzieci z Bachowa odkryły tajemnice półek

FOT. Przemyska Biblioteka Publiczna im. Ignacego Krasickiego
W 17 kwietnia 2026 r. w Dziale dla Dzieci i Młodzieży Przemyskiej Biblioteki Publicznej im. Ignacego Krasickiego zrobiło się wyjątkowo gwarno i ciekawie. Uczniowie Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Bachowie przyszli tu po coś więcej niż zwykłe spotkanie z książką - biblioteka otworzyła przed nimi swój świat od kuchni 📚
- Kamishibai zamieniło „Noc w bibliotece” w małą przygodę z odnajdywaniem książek
- Trójwymiarowe ilustracje, okienka i filcowy Kapturek przyciągnęły uwagę najmłodszych
Kamishibai zamieniło „Noc w bibliotece” w małą przygodę z odnajdywaniem książek
Dzieci zaczęły od poznawania bibliotecznych reguł i poruszania się między półkami tak, żeby książka nie była już zagadką, tylko czymś, po co można sięgnąć bez stresu. Uczyły się, jak szukać tytułów, jak odnajdywać je na regałach i dlaczego katalog komputerowy naprawdę potrafi pomóc, kiedy trzeba dotrzeć do właściwej pozycji.
W tę naukę sprytnie wprowadzono opowieść kamishibai „Noc w bibliotece” Barbary i Tomasza Piątkowskich. Historia zabrała uczestników do świata, w którym po zamknięciu biblioteki bohaterowie bajek wychodzą z książek i przeżywają własne przygody, a zgubiona baśń o Królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach odnajduje się właśnie dzięki umiejętności korzystania z katalogu. To był ten rodzaj zajęć, po którym biblioteka przestaje być tylko miejscem ciszy, a zaczyna kojarzyć się z ruchem, tropieniem i odkrywaniem.
Trójwymiarowe ilustracje, okienka i filcowy Kapturek przyciągnęły uwagę najmłodszych
Sporym magnesem okazały się też książki pokazane podczas spotkania - nie takie, które tylko się czyta, ale takie, które aż chce się dotknąć. Były publikacje z trójwymiarowymi ilustracjami, książki z ruchomymi okienkami i filcowa, sensoryczna wersja historii Czerwonego Kapturka. Taki zestaw szybko pokazuje, że dziecięcy księgozbiór wcale nie kończy się na klasycznych stronach i ilustracjach.
Na tym jednak nie koniec. Uczniowie odświeżyli sobie też znajomość bohaterów bajek i baśni - od Gruffala, przez Filemona i Bonifacego, po Misia Paddingtona, Koziołka Matołka, Misia Uszatka i Kubusia Puchatka. Na zakończenie każde dziecko dostało zakładkę w formie kotka do pokolorowania oraz naklejki, więc spotkanie zostało domknięte czymś, co najmłodsi lubią najbardziej - drobnym, własnym śladem po wizycie 🎨
Całość poprowadziła Katarzyna Bednarz-Soja z PBP, a to spotkanie pokazało dobrze znany, ale zawsze aktualny fakt: kiedy biblioteka mówi do dzieci ich językiem, książki naprawdę zaczynają działać.
na podstawie: Biblioteka Przemyśl.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Przemyska Biblioteka Publiczna im. Ignacego Krasickiego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Przemyśl sprawdzi podział na osiedla. Ruszają konsultacje z mieszkańcami

Przemyska Biblioteka znów na podium czytelniczych działań

Ortografia wraca do gry - Przemyśl szykuje drugie dyktando

Na Placu Niepodległości rusza trzydniowe święto wina i sera

Przemyśl szykuje majówkę z flagą, mszą i spacerem po zabytkach

Policja i samorząd rozmawiali o zagrożeniach – w Duńkowiczkach padły ważne ostrzeżenia

W bibliotece książki ożyły - dzieci z Bachowa odkryły tajemnice półek

Ponad 2000 kontroli i dwa przypadki, które zatrzymały Trzeźwy Poranek w Przemyślu

Przemyśl wsłuchał się w słowo - rejonowy OKR pokazał siłę amatorskiej sceny

Hemofilia nie musi dziś oznaczać wyroku, ale wciąż wymaga czujności

Nienadowa znów zagra ludowo - przegląd, który otwiera drogę na wielkie sceny

Dwa literackie głosy w Przemyślu - Bożek i Wiedemann spotkają się w bibliotece

W Birczy padły ostrzeżenia, które mogą zatrzymać internetowych oszustów

