Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Na Wilczym Tropie w Mielcu - gala, która ożywiła pamięć i poezję

Na Wilczym Tropie w Mielcu - gala, która ożywiła pamięć i poezję

FOT. CK Przemyśl

W Mielcu historia nie została zamknięta w gablocie ani w szkolnym podręczniku. Na jednej scenie spotkały się opowieści o żołnierzach, poezja Zbigniewa Herberta i muzyka, która domknęła wieczór w mocnym, ale bardzo ludzkim tonie. 📚

  • Na Wilczym Tropie w Mielcu pokazał, że pamięć może mówić żywym głosem
  • Statuetka dla strażnika pamięci i mocny sygnał, że lokalna historia ma się dobrze
  • Konkurs Herberta i koncert Pawła Orkisza domknęły wieczór z klasą

Na Wilczym Tropie w Mielcu pokazał, że pamięć może mówić żywym głosem

Podczas gali historyczno-kulturalnej pierwsze skrzypce grały opowieści, które nie pozwalają przejść obojętnie obok przeszłości. Daniel Kobiela, prezes Klubu Historycznego Towarzystwa Miłośników Ziemi Mieleckiej, przypomniał ideę całego festiwalu i skupił uwagę publiczności na Zbigniewie Herbercie, ale też na tragicznych losach generała Leopolda Okulickiego oraz przywódców Polskiego Państwa Podziemnego skazanych w moskiewskim „procesie szesnastu”.

To właśnie ten fragment wydarzenia najmocniej wybrzmiał jako lekcja pamięci - bez patosu, za to z ciężarem faktów i emocji, których nie da się zbyć wzruszeniem ramion. Obok tego pojawił się drugi ważny akcent: Stanisław Wanatowicz opowiedział o Leonie Wanatowiczu nie tylko jako o żołnierzu, ale też o człowieku, mężu, ojcu i przyjacielu. Takie spojrzenie zwykle zostaje z odbiorcą na dłużej niż najgłośniejsze słowa.

Statuetka dla strażnika pamięci i mocny sygnał, że lokalna historia ma się dobrze

Jednym z najmocniejszych momentów wieczoru było wręczenie wyróżnienia Strażnik Pamięci Na Wilczym Tropie Romualdowi Rzeszutkowi. Kapituła doceniła jego ogromny wkład w upamiętnianie Żołnierzy Niezłomnych, a szczególnie rolę w powstaniu największego pomnika Żołnierzy Niezłomnych w Polsce, stojącego na ziemi mieleckiej. ✨

To był gest, który dobrze podsumował sens całej gali - pamięć nie dzieje się sama, ktoś musi ją niosć dalej. I właśnie takich ludzi, jak pokazano tego wieczoru, lokalne środowiska kultury potrzebują najbardziej.

Konkurs Herberta i koncert Pawła Orkisza domknęły wieczór z klasą

W drugiej części wydarzenia przyszła pora na finał I Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Zbigniewa Herberta. Na scenie wybrzmiały teksty o odwadze, niezłomności i wyborach moralnych, a jury pod przewodnictwem Teresy Paryny wyłoniło laureatów.

W kategorii dorosłych najlepszy okazał się Maciej Proksa, drugie miejsce zajęła Katarzyna Hudy, a trzecie Jerzy Węgrzyn. Wśród młodzieży triumfowała Wiktoria Kocoł, przed Weroniką Stefanowicz i Antoniną Kwiatkowską. 🎤

Finał należał do Pawła Orkisza i towarzyszących mu muzyków. W programie znalazły się autorskie utwory oraz interpretacje Włodzimierza Wysockiego i Leonarda Cohena, więc wieczór zakończył się dokładnie tak, jak powinien - z dobrą muzyką, skupieniem i poczuciem, że kultura potrafi mówić o sprawach naprawdę ważnych. 🎶

Za organizację wydarzenia odpowiadały Towarzystwo Miłośników Ziemi Mieleckiej, Klub Historyczny TMZM oraz Mielecka Grupa Literacka SŁOWO, a w gronie współorganizatorów znalazło się Centrum Kulturalne w Przemyślu. Wśród gości pojawili się także Krystyna Skowrońska i Fryderyk Kapinos.

na podstawie: CK Przemyśl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (CK Przemyśl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.