Rodzinna opowieść o powstańcu wróciła do Przemyśla po latach

Rodzinna opowieść o powstańcu wróciła do Przemyśla po latach

FOT. UM Przemyśl

W gabinecie prezydenta Przemyśla padło nazwisko, które otwiera historię sprzed ponad półtora wieku. Maria Galant-Krzemień przyniosła opowieść o swoim pradziadku, Władysławie Ratulo Olechowskim – uczestniku powstania styczniowego, człowieku, który zapłacił za udział w walce utratą majątku, a później jeszcze raz zapisał się w miejskiej pamięci. To była nie tylko rodzinna wizyta, ale też spotkanie z dawnym Przemyślem, zapisanym w dokumentach, wspomnieniach i prasie.

  • Powstaniec z oddziału Czachowskiego i życie, które nie skończyło się na walce
  • Przemyska pamięć zapisana w nekrologu i na Cmentarzu Głównym

Powstaniec z oddziału Czachowskiego i życie, które nie skończyło się na walce

Podczas spotkania 22 czerwca Maria Galant-Krzemień mówiła o swoim przodku z wyraźną dumą, ale i z szacunkiem dla faktów. Władysław Ratulo Olechowski walczył w oddziale płk. Dionizego Czachowskiego, a po powstaniu styczniowym przyszły dla niego lata trudniejsze niż sama konspiracja i pole bitwy. Stracił majątek, musiał odbudowywać codzienność od zera, pracował jako ekonom, czyli człowiek odpowiedzialny za gospodarowanie i porządek w majątku.

Jego biografia nie urywa się jednak na tym etapie. W niepodległej Polsce został zweryfikowany jako podporucznik i weteran, a państwo uhonorowało go Medalem Niepodległości. To ważny szczegół, bo pokazuje, jak po latach doceniano ludzi, którzy wcześniej działali w cieniu i za cenę osobistych strat. Olechowski dożył sędziwego wieku – zmarł w Przemyślu w marcu 1937 roku, mając 95 lat.

Przemyska pamięć zapisana w nekrologu i na Cmentarzu Głównym

Rodzinne wspomnienie znajduje mocne oparcie w dawnych przekazach prasowych. O śmierci Olechowskiego pisała w 1937 roku „Ziemia Przemyska”, podkreślając, że odszedł uczestnik powstania 1863 roku. W przytoczonym tekście pada istotny fragment:

„W 95-tym roku życia zmarł ostatnio w Przemyślu uczestnik powstania 1863 r. s. p. Władysław Olechowski”

Dziennik opisywał też pogrzeb z pełnymi honorami wojskowymi. Dla współczesnych to nie jest tylko zapis ceremonii. To także ślad po epoce, w której świadków powstania było już coraz mniej, a każde takie odejście zamykało kolejny rozdział narodowej historii.

Olechowski spoczął na Cmentarzu Głównym w Przemyślu. Zostawił po sobie nie tylko życiorys powstańca, ale i dużą rodzinę – był ojcem dziesięciorga dzieci. Jedną z jego córek była Maria, babcia Marii Galant-Krzemień. I właśnie dzięki takim rodzinnym przekazom historia nie znika w archiwach, lecz wraca do miasta jako żywa opowieść o człowieku, który przeszedł drogę od zrywu narodowego do cichego, długiego życia w Przemyślu.

na podstawie: Urząd Miejski w Przemyślu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Przemyśl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.