Verdi wraca na wielki ekran - La traviata wciąż gra na emocjach

Verdi wraca na wielki ekran - La traviata wciąż gra na emocjach

Do kin trafia „La traviata” Giuseppe Verdiego w wersji zarejestrowanej w słynnej Arena di Verona. To jedna z tych oper, które nawet osoby rzadko zaglądające do opery rozpoznają po pierwszych dźwiękach, a słynne „Libiamo” od lat działa jak muzyczny haczyk 🎶

  • La traviata w gwiazdorskiej obsadzie przypomina, dlaczego ten klasyk nie starzeje się ani trochę
  • Belle Époque, Uffizi i Verona składają się tu w widowisko z rozmachem
  • Za 40 zł można złapać operowy wieczór, który trwa niemal 3 godziny

La traviata w gwiazdorskiej obsadzie przypomina, dlaczego ten klasyk nie starzeje się ani trochę

Historia Violetty, paryskiej kurtyzany zakochanej w Alfredzie, od dawna rozpala publiczność bardziej niż niejeden współczesny melodramat. Verdi oparł libretto na „Damie kameliowej” Alexandre’a Dumasa syna, a sam utwór z czasem urósł do rangi operowego pewniaka - choć jego prapremiera w 1853 roku skończyła się rozczarowaniem.

W tej werońskiej inscenizacji z lata 2021 roku na scenie pojawiają się artyści z najwyższej półki: bułgarska sopranistka Sonya Yoncheva oraz włoski tenor Vittorio Grigolo, który już jako 13-latek debiutował u boku Luciano Pavarottiego. Taka obsada robi wrażenie nie tylko na melomanach - niesie też tę emocjonalną iskrę, dla której ludzie wracają do „La traviaty” raz po raz. 🎭

Belle Époque, Uffizi i Verona składają się tu w widowisko z rozmachem

Twórcy przenieśli akcję do czasów Belle Époque i paryskiej Wystawy Światowej z 1889 roku, więc klasyczna opowieść zyskuje bardziej dekoracyjną, bogatszą oprawę. Tradycyjne kostiumy i scenografia spotykają się tu z nowoczesną technologią - na ogromnych ekranach pojawiają się dzieła z Galerii Uffizi we Florencji. Efekt jest taki, że opera nie tylko brzmi, ale też naprawdę wygląda na wydarzenie z rozmachem 🏛️

To właśnie ten miks starego z nowym sprawia, że retransmisja nie jest muzealnym archiwum, ale żywym spektaklem. Widz dostaje wielką historię miłosną, piękną muzykę i wizualny spektakl, który ma w sobie coś z eleganckiego, a jednocześnie bardzo emocjonalnego wieczoru.

Za 40 zł można złapać operowy wieczór, który trwa niemal 3 godziny

Na ekranie czeka spektakl z jedną przerwą, a całość trwa około 2 godz. 40 min. Są też polskie napisy, więc nawet osoby, które na co dzień nie śledzą operowego repertuaru, mogą wejść w tę historię bez stresu. Bilety: 40 zł - i to cena, która jak na taką skalę widowiska brzmi całkiem przyziemnie. Bilety: 40 zł - za tę kwotę dostaje się Verdiowską klasykę w gwiazdorskiej obsadzie i z werońskim rozmachem.

To propozycja dla tych, którzy lubią wieczory z dużą muzyką, ale też dla widzów szukających po prostu mocnej, pięknie opowiedzianej historii. W końcu „La traviata” od lat gra na tych samych strunach: miłości, poświęceniu i cenie, jaką czasem płaci się za uczucie.

na podstawie: Centrum Kulturalne w Przemyślu.