Trzy ciała znaleziono w domu zatrzymanego po strzelaninie w Krakowie

Logo Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie na ciemnym tle z niebieskimi refleksami świetlnymi.

FOT. Polska Policja (X)

Po strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie policja znalazła ciała trzech osób w domu zatrzymanego, w Ostrowcu Świętokrzyskim. Wcześniej w centrum miasta zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Premier Donald Tusk poinformował, że niedziela i poniedziałek będą dniami żałoby narodowej.

Śledczy sprawdzają miejsce zamieszkania zatrzymanego

Informację o ciałach dwóch kobiet i mężczyzny policja przekazała o 22.16. Na miejscu w Ostrowcu Świętokrzyskim prowadzono czynności. Premier Donald Tusk powiedział, że wiele wskazuje na to, iż zmarli byli członkami najbliższej rodziny zatrzymanego.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że w krakowskich szpitalach przebywa 16 osób, w tym zatrzymany i dwóch policjantów. Jeden z rannych funkcjonariuszy walczył o życie. Zidentyfikowano cztery z sześciu ofiar.

MSWiA przekazało, że sprawca mógł być zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi; ten wątek jest weryfikowany. Czynności prowadzono także w jego domu rodzinnym. Minister Tomasz Siemoniak przekazał, że ABW i Służba Kontrwywiadu Wojskowego od początku uczestniczą w działaniach. Kancelaria Premiera, cytując ministra, podała, że badane są powiązania sprawcy, jego przeszłość oraz przeszłość jego rodziny.

O wydarzeniach pisze serwis miejski faktykrakowa.pl. Rzecznik rządu Adam Słapka napisał na platformie X: „Tragedia nie może być narzędziem politycznej walki”.

Więcej lokalnych informacji z Przemyśla jest na przemyslonline.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na przemyslonline.pl/wydarzenie.

Sześć ofiar śmiertelnych na Rynku Głównym

Do strzelaniny doszło około godz. 15. Według Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i strzelał do przypadkowych osób. Policjanci zatrzymali go po postrzeleniu. Mężczyzna był transportowany do szpitala, a służby prowadziły działania na miejscu.

Wstępnie policja informowała o pięciu ofiarach śmiertelnych i kilkunastu rannych. Później przekazała, że zmarła kolejna poszkodowana osoba. Ostateczny bilans podany w komunikatach wyniósł sześć ofiar: cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Wśród rannych byli policjanci.

Policja zdementowała doniesienia o śmierci funkcjonariusza i poszukiwaniu kolejnego sprawcy. Poinformowała, że zatrzymany jest obywatelem Polski i że jedyny znany sprawca zdarzenia jest w rękach policji. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zaprzeczył natomiast, by mężczyzna był żołnierzem Wojska Polskiego.

Według informacji przekazanych przez policję pierwszy patrol rozpoczął działania 23 sekundy po zgłoszeniu. Minister Kierwiński mówił, że funkcjonariusze oddali pierwsze strzały do napastnika trzy minuty po zgłoszeniu. Straż pożarna i pogotowie ratunkowe dotarły na miejsce po około trzech minutach.

Zamknięty rejon Rynku, apel do świadków

Wieczorem zamknięto Rynek Główny i przyległe ulice. Policja prowadziła sprawdzenie pirotechniczne samochodu sprawcy w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Na czas tych działań zapowiedziano ewakuację mieszkańców okolicznych budynków. Świadków, a także osoby mające nagrania lub zapisy monitoringu, poproszono o kontakt z policją.

Na Rynku, przy posterunku policji i Straży Miejskiej, ustawiono autobus, w którym mogli zgłaszać się naoczni świadkowie. Policja wskazała też możliwość zgłoszenia się do najbliższej jednostki. Z kolei informację o osobie biegnącej po dachu Kościoła Mariackiego zdementowano: według policji nagranie pochodziło sprzed kilku godzin, a funkcjonariusze zareagowali na widok księdza wychodzącego na taras plebanii.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego miał wziąć udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego w Krakowie; Kancelaria Premiera poinformowała, że o godz. 21.45 premier weźmie udział w odprawie z ministrami i służbami. Donald Tusk podziękował policjantom, ratownikom i osobom postronnym, które ruszyły z pomocą. Zaapelował także o solidarność z rodzinami ofiar. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie o ogłoszeniu w Krakowie żałoby do 11 listopada.

Źródło: faktykrakowa.pl

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Polska Policja (X)). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji