Romantyzm wrócił do Przemyśla - w bibliotece padło pytanie, kto go dziś potrzebuje

Romantyzm wrócił do Przemyśla - w bibliotece padło pytanie, kto go dziś potrzebuje

W 18 czerwca 2026 roku w Sali Wielofunkcyjnej Przemyskiej Biblioteki Publicznej zrobiło się naprawdę gorąco od pytań o literaturę, tradycję i to, co z romantyzmu zostało nam na co dzień. Dyskusja „Komu potrzebny jest dziś romantyzm? Inspiracje badawcze, pisarskie i dydaktyczne” wciągnęła publiczność w rozmowę, która daleko wykraczała poza szkolną definicję epoki 📚

  • Dyskusja „Komu potrzebny jest dziś romantyzm?” zeszła z lekcji na szeroką kulturę
  • Od „Pana Tadeusza” po ludowość - romantyzm dostał tu nowe życie
  • Publiczność została z pytaniami, a Przemyśl z apetytem na więcej

Dyskusja „Komu potrzebny jest dziś romantyzm?” zeszła z lekcji na szeroką kulturę

Od początku było jasne, że to nie będzie akademicka pogadanka dla specjalistów, tylko żywa wymiana spojrzeń na nurt, który wciąż potrafi budzić emocje. Beata Kryńska z I LO im. J. Słowackiego w Przemyślu, Monika Maciewicz z II LO im. prof. K. Morawskiego w Przemyślu oraz prof. dr hab. Wiesław Rzońca z Uniwersytetu Warszawskiego mówili o romantyzmie nie jak o zamkniętym rozdziale z podręcznika, ale jak o czymś, co nadal wpływa na sposób myślenia o świecie. Rozmowę prowadził prof. dr hab. Tomasz Pudłocki, a gospodarzyła spotkaniu Agata Pilawa z Przemyskiej Biblioteki Publicznej.

W tle wyraźnie wybrzmiewało jedno założenie - romantyzm da się czytać szerzej niż przez samą literaturę. Padały wątki filozoficzne, obyczajowe i kulturowe, a prof. Wiesław Rzońca konsekwentnie przesuwał rozmowę w stronę bardziej ogólnych idei, sięgając po język filozofii i teorii literatury. Z kolei nauczycielki z przemyskich liceów trzymały dyskusję bliżej codziennej praktyki i szkolnej rzeczywistości. To zderzenie perspektyw dodało spotkaniu rytmu i sprawiło, że sala naprawdę słuchała 🙂

Od „Pana Tadeusza” po ludowość - romantyzm dostał tu nowe życie

Jednym z najmocniejszych tematów była rola romantyzmu we współczesnym zwrocie ku ludowości i szerzej - ku słowiańskości. Uczestnicy zastanawiali się też, co dziś w tej epoce nadal inspiruje, a co warto oglądać z większym dystansem. Nie zabrakło rozmowy o miejscu wielkiej literatury romantycznej we współczesnej edukacji, z „Panem Tadeuszem” na czele.

W tej kwestii głosy były zgodne - wczesne wprowadzanie eposu Mickiewicza w szkole podstawowej, jeszcze do niedawna obowiązkowe, nie było trafionym pomysłem. To ważny wątek, bo pokazuje, że romantyzm nie musi być szkolnym obowiązkiem do odhaczenia. Może być żywym tematem do rozmowy o tym, skąd przychodzą nasze symbole, emocje i kulturowe przyzwyczajenia.

Publiczność została z pytaniami, a Przemyśl z apetytem na więcej

Spotkanie trwało ponad godzinę i zakończyło się pytaniami z sali. Taki finał najlepiej pokazuje, że temat nie wybrzmiał jedynie jako wykład, ale jako rozmowa, w której każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Na końcu wybrzmiała też nadzieja, że wspólne inicjatywy Przemyskiej Biblioteki Publicznej i Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Przemyślu będą pojawiać się częściej.

na podstawie: Przemyska Biblioteka Publiczna im. Ignacego Krasickiego.