Kopernik, Gdańsk i kobiecy głos - tak czytano w Przemyślu

Kopernik, Gdańsk i kobiecy głos - tak czytano w Przemyślu

FOT. Biblioteka Przemyśl

W Przemyskiej Bibliotece Publicznej 23 czerwca 2026 roku Dyskusyjny Klub Książki zabrał uczestniczki w podróż do Gdańska sprzed niemal pięciu wieków. Na stole pojawiły się „Ciała niebieskie” Mai Wolny - powieść, która łączy historyczny konkret z literacką opowieścią o ludziach, ich wyborach i codziennych napięciach 📚

  • Dyskusyjny Klub Książki w Przemyślu sięgnął po historię zapisaną w emocjach
  • „Ciała niebieskie” pokazały XVI wiek bez muzealnego kurzu
  • Spotkanie w bibliotece zostawiło po sobie dobry czytelniczy ślad

Dyskusyjny Klub Książki w Przemyślu sięgnął po historię zapisaną w emocjach

Maja Wolny nie pierwszy raz pokazuje, że historia może być żywa, zadziorna i bardzo ludzka. W jej pisarstwie widać solidny research, ale też wyczucie narracji - dzięki temu opowieść o dawnych czasach nie zamienia się w lekcję, tylko w wciągającą historię z krwi i kości.

„Ciała niebieskie” przenoszą czytelnika do Gdańska roku 1529. W centrum są losy Anny Schilling i Mikołaja Kopernika, ale równie ważne jak wielkie nazwisko są realia miasta, rytm dnia zwykłych mieszkańców i atmosfera epoki wielkich odkryć. To właśnie ten kontrast - między sławną postacią a codziennością - najmocniej przyciąga uwagę 🌟

„Ciała niebieskie” pokazały XVI wiek bez muzealnego kurzu

Podczas rozmowy klubowiczki zwracały uwagę na to, jak sprawnie autorka miesza fakty z fikcją. Ważnym tematem stały się także kobiety w XVI wieku - ich pozycja, ograniczenia i miejsce w świecie zdominowanym przez mężczyzn.

Nie mniej ciekawie wybrzmiał sam obraz Kopernika. W dyskusji pojawiło się spojrzenie na niego nie tylko jak na uczonego, ale też człowieka uwikłanego w zwyczajne sprawy i codzienne wyzwania. To właśnie ten bardziej prywatny wymiar postaci okazał się jednym z najmocniejszych punktów spotkania 🕰️

Rozmawiano również o języku książki i o tym, jak wielkie odkrycia odbijają się na życiu zwykłych ludzi. Taki trop zawsze działa na czytelników najmocniej - bo historia przestaje być odległa, a zaczyna brzmieć znajomo.

Spotkanie w bibliotece zostawiło po sobie dobry czytelniczy ślad

Całość przebiegła w serdecznej atmosferze i dała przestrzeń do wymiany różnych spojrzeń. Uczestniczki zgodnie oceniły, że powieść Mai Wolny ma coś dla miłośników literatury historycznej, ale też dla tych, którzy lubią bohaterów z wyraźnym charakterem i fabułę, która naprawdę niesie.

Spotkanie moderowała Katarzyna Bednarz-Soja, prowadząc rozmowę tak, by wybrzmiały zarówno literackie niuanse, jak i emocje, które ta książka zostawia po sobie. Właśnie w takich momentach widać, że klub książki to nie tylko rozmowa o lekturze, ale też małe miejskie spotkanie z historią i wyobraźnią.

na podstawie: Przemyska Biblioteka Publiczna im. Ignacego Krasickiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Przemyśl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.