Gorące dni wracają. W Przemyślu przypominają o zasadach bezpieczeństwa

Gorące dni wracają. W Przemyślu przypominają o zasadach bezpieczeństwa

FOT. Urząd Miejski Przemyśl

Kiedy słupek rtęci idzie w górę, zagrożenie nie kończy się na dyskomforcie. W Przemyślu przypominają, że kilka gorących dni i nocy potrafi mocno obciążyć organizm, zwłaszcza u seniorów, małych dzieci i osób chorych. W takiej pogodzie nie ma miejsca na lekceważenie pierwszych sygnałów przegrzania. Liczą się proste decyzje – woda, cień i szybka reakcja.

  • Zanim wyjście z domu stanie się zbyt dużym obciążeniem
  • Najpierw słabną ci, którzy mają najmniej zapasu sił
  • Gdy ciało wysyła sygnały alarmowe, czas działać bez zwłoki

Zanim wyjście z domu stanie się zbyt dużym obciążeniem

Miejskie zalecenia są jasne: upał trzeba wyprzedzić, a nie gonić jego skutki. Warto regularnie sprawdzać prognozy i ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, komunikaty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz informacje publikowane przez miasto w kanałach miejskich. To właśnie tam pojawiają się sygnały, które pomagają zaplanować dzień bez zbędnego ryzyka.

Najbezpieczniej jest przesuwać sprawy wymagające wyjścia z domu na poranek albo wieczór. Zakupy, spacer, trening czy prace w ogrodzie w środku dnia mogą szybko zamienić się w obciążenie dla serca i układu krążenia. W czasie największego nasłonecznienia lepiej zostać w cieniu, w chłodnym wnętrzu albo po prostu ograniczyć aktywność.

W mieszkaniu też można trochę odciąć napływ gorąca. W dzień warto zamykać okna po stronie, na którą świeci słońce, i zasłaniać je roletami lub zasłonami. Nocą i wcześnie rano dobrze jest przewietrzyć pokoje. Pomaga też wyłączanie zbędnych urządzeń i szukanie najchłodniejszego pomieszczenia w domu. Dla wielu osób to drobiazgi, ale w upał potrafią wyraźnie poprawić komfort i zmniejszyć ryzyko przegrzania.

– pij wodę przez cały dzień, nawet bez silnego pragnienia, – noś lekkie, przewiewne ubranie w jasnym kolorze, – zakładaj nakrycie głowy i okulary z filtrem UV, – ogranicz alkohol, bardzo słodkie napoje i nadmiar kofeiny, – jedz lżej, wybieraj warzywa, owoce i chłodne zupy.

Najpierw słabną ci, którzy mają najmniej zapasu sił

W komunikacie miasta najmocniej wybrzmiewa jedna rzecz – nie wszyscy odczuwają upał tak samo. Najbardziej narażeni są seniorzy, niemowlęta i małe dzieci, kobiety w ciąży, osoby przewlekle chore, osoby z niepełnosprawnościami, a także ci, którzy mieszkają samotnie. Trudniejszą sytuację mają również ludzie pracujący na zewnątrz i wszyscy, którzy podejmują intensywny wysiłek fizyczny.

To właśnie w tej grupie najłatwiej o przeoczenie pierwszych objawów. Senior może nie zgłaszać pragnienia. Dziecko nie zawsze powie, że źle się czuje. Osoba samotna może zbyt długo czekać z wezwaniem pomocy. Dlatego potrzebny jest zwyczajny, ludzki odruch kontaktu – telefon, wizyta, krótki sygnał, że wszystko jest w porządku.

Warto pamiętać także o lekach. Niektóre preparaty wpływają na gospodarkę wodną, ciśnienie albo pocenie się, dlatego nie wolno samodzielnie zmieniać dawkowania. Jeśli pojawia się wątpliwość, bezpieczniej porozmawiać z lekarzem albo farmaceutą. Leki trzeba trzymać zgodnie z informacją na opakowaniu i nie zostawiać ich w nagrzanym samochodzie ani na parapecie.

Uważność przydaje się również wobec dzieci i zwierząt. Niemowlęta i małe dzieci przegrzewają się szybciej, więc potrzebują częstego podawania płynów i ochrony przed bezpośrednim słońcem. Wózka nie powinno się przykrywać grubym materiałem, bo ogranicza to przepływ powietrza. Samochód pozostaje miejscem szczególnie niebezpiecznym – dziecka, osoby niesamodzielnej ani zwierzęcia nie wolno tam zostawiać nawet na chwilę.

Gdy ciało wysyła sygnały alarmowe, czas działać bez zwłoki

Pierwsze ostrzeżenia bywały już dobrze znane: silne osłabienie, zawroty głowy, nudności, skurcze mięśni, przyspieszone tętno, chłodna i wilgotna skóra. To obraz wyczerpania cieplnego. W takiej sytuacji trzeba przenieść osobę w cień, zdjąć zbędną odzież, schładzać ciało chłodną wodą albo wilgotnymi ręcznikami i, jeśli jest przytomna, podawać wodę małymi porcjami.

Jeszcze groźniejszy jest udar cieplny. Wtedy mogą pojawić się bardzo wysoka temperatura ciała, zaburzenia świadomości, silny ból głowy, drgawki, problemy z poruszaniem się, a nawet utrata przytomności. W takim momencie nie ma czasu na czekanie, aż „samo przejdzie”.

Trzeba od razu dzwonić pod 112 albo 999. Do przyjazdu pomocy należy przenieść poszkodowanego w chłodne miejsce, intensywnie go chłodzić, kontrolować oddech i przytomność oraz nie zostawiać go samego. Osobie splątanej, nieprzytomnej albo mającej trudności z przełykaniem nie wolno podawać płynów ani leków. Jeśli nie oddycha prawidłowo, trzeba rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową i użyć AED, jeśli jest dostępny.

Służby przypominają też o zwykłej czujności wobec ludzi mijanych na ulicy. Ktoś leżący, zdezorientowany albo zachowujący się nietypowo nie musi być pod wpływem alkoholu. Często to po prostu odwodnienie albo stan wymagający natychmiastowej pomocy. W Przemyślu w takich sytuacjach można też kontaktować się ze Strażą Miejską pod numerem 986 lub 166 767 070. Czasem zwykłe podanie wody, krótka rozmowa albo telefon do służb wystarczą, by nie doszło do tragedii.

na podstawie: Urząd Miejski Przemyśl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Przemyśl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.