Uwaga! Alert RCB - 20/21.06. BURZE (komunikat RSO)

Dzikie zwierzę w mieście to nie sensacja. Liczy się spokój i dystans

Dzikie zwierzę w mieście to nie sensacja. Liczy się spokój i dystans

FOT. Urząd Miejski Przemyśl

Jedna chwila może wystarczyć, by zwykły spacer zamienił się w sytuację wymagającą szybkiej reakcji. W Przemyślu przypomniano zasady postępowania, gdy na terenie miasta pojawi się dzikie zwierzę – także wtedy, gdy chodzi o gatunek budzący największe emocje. Najważniejsze są chłodna głowa, bezpieczna odległość i natychmiastowe powiadomienie służb. To nie jest moment na zbliżanie się z telefonem ani na samodzielne próby „pomocy” zwierzęciu.

  • Pierwsze sekundy decydują o bezpieczeństwie
  • Zdjęcie z bliska może kosztować zbyt wiele
  • Numery alarmowe skracają drogę do interwencji

Pierwsze sekundy decydują o bezpieczeństwie

Miasto przypomina, że przy spotkaniu z dzikim zwierzęciem nie wolno podchodzić bliżej, nawet jeśli wygląda na spokojne albo osłabione. Taki obraz bywa mylący. Zwierzę może być ranne, przestraszone albo chore, a wtedy jego zachowanie staje się nieprzewidywalne.

Służby zalecają, by od razu zachować możliwie duży dystans – najlepiej co najmniej 100 metrów. Nie należy karmić zwierzęcia, próbować go dotykać ani wchodzić z nim w kontakt. Jeśli sytuacja wymaga wycofania się, trzeba robić to powoli, bez gwałtownych ruchów. Gwałtowne uciekanie może tylko pogorszyć sprawę.

Ważny jest też prosty odruch: nie patrzeć zwierzęciu prosto w oczy i nie wykonywać nerwowych gestów. Jeśli ktoś znajduje się w budynku, powinien zostać w środku i zamknąć okna oraz drzwi. Gdy spotkanie zastanie kogoś na zewnątrz, najbezpieczniej jest wejść do najbliższego budynku albo pojazdu.

Zdjęcie z bliska może kosztować zbyt wiele

W komunikacie z Przemyśla wyraźnie widać, że największym błędem bywa ciekawość podszyta chęcią zrobienia zdjęcia. Nawet jeśli obecność niedźwiedzia czy innego dużego zwierzęcia wydaje się wyjątkowa, podchodzenie bliżej jest po prostu niebezpieczne.

Hałas, błyski aparatu i skupienie wokół jednego miejsca mogą sprowokować zwierzę do ataku albo utrudnić działanie służb. Dlatego przy takich zdarzeniach trzeba zostawić przestrzeń policji, straży miejskiej, służbom weterynaryjnym oraz specjalistom od ochrony przyrody. Nie wolno wchodzić za taśmy i zapory, a dojazd pojazdów interwencyjnych powinien pozostać drożny.

Miasto podkreśla też, by nie wywoływać hałasu w pobliżu zwierzęcia. To nie jest dobry moment na krzyki, klaksony czy samodzielne przepędzanie. Każdy taki ruch może skomplikować bezpieczne odprowadzenie zwierzęcia z terenu zabudowanego.

Numery alarmowe skracają drogę do interwencji

Najważniejsze jest szybkie zgłoszenie dokładnego miejsca, w którym pojawiło się zwierzę, oraz opisanie sytuacji. Im szybciej służby dostaną informację, tym sprawniej mogą zareagować.

W Przemyślu wskazano trzy kontakty, pod które należy dzwonić:

  • Policja – 997 lub 112
  • Straż Miejska w Przemyślu – 986
  • Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego – 16 676 70 70

W komunikacie przypomniano też, że dzikie zwierzęta, w tym niedźwiedź brunatny, są objęte ochroną prawną. To oznacza, że trzeba dbać nie tylko o własne bezpieczeństwo, ale również o to, by interwencja przebiegła bez zbędnego stresu dla samego zwierzęcia. W takich sytuacjach najwięcej znaczy spokój, dystans i szybka informacja przekazana odpowiednim służbom.

na podstawie: Urząd Miejski Przemyśl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Przemyśl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.