Przemyśl zabrał głos o bezpieczeństwie. Bakun mówi o wielu scenariuszach

Przemyśl zabrał głos o bezpieczeństwie. Bakun mówi o wielu scenariuszach

FOT. UM Przemyśl

Na forum o nowoczesnych miastach w centrum rozmowy nie znalazły się aplikacje ani transport, lecz coś znacznie bardziej przyziemnego i pilnego – bezpieczeństwo. W panelu poświęconym roli samorządów prezydent Przemyśla Wojciech Bakun przypomniał, że kryzys nie ma jednego oblicza. Dla miast przy granicy to nie teoria, tylko temat, który od lat wraca w bardzo konkretnych sytuacjach.

  • Na forum w Warszawie padło pytanie o odporność miast
  • Granica, awarie i dezinformacja nie czekają na dobre przepisy
  • Jednolite procedury zamiast rozproszonych działań

Na forum w Warszawie padło pytanie o odporność miast

W trakcie 22. edycji Smart City Forum, połączonej z Kongresem Bezpieczeństwa Polski, samorządowcy, przedstawiciele administracji i branży technologicznej rozmawiali o tym, jak miasta mają działać, gdy napięcie rośnie, a zwykłe procedury przestają wystarczać. Panel prowadzony przez Sergiusza Parszowskiego z Instin.pl i Obserwatorium Bezpieczeństwa skupił się na ochronie ludności, cyberbezpieczeństwie, ostrzeganiu mieszkańców i współpracy ze służbami.

Właśnie tam głos zabrał prezydent Przemyśla. Zwrócił uwagę, że w publicznej debacie bezpieczeństwo bywa dziś zbyt mocno zawężane do zagrożeń militarnych. Wojna za wschodnią granicą siłą rzeczy dominuje w myśleniu o kryzysie, ale – jak wynikało z jego wystąpienia – samorządy muszą patrzeć szerzej i przygotowywać się na kilka zupełnie różnych wariantów.

„Dziś kryzys najczęściej kojarzymy z zagrożeniem militarnym, bo taką perspektywę narzuca nam wojna za naszą wschodnią granicą. Samorządy muszą jednak przygotowywać się na wiele różnych scenariuszy” – podkreślił Wojciech Bakun.

Granica, awarie i dezinformacja nie czekają na dobre przepisy

Bakun mówił nie tylko o wojnie, ale też o kryzysach migracyjnych, cyberatakach, dezinformacji, ekstremalnej pogodzie i awariach infrastruktury. Dla Przemyśla, miasta przygranicznego, ten katalog brzmi wyjątkowo znajomo. Ostatnie lata pokazały, że liczą się tu szybka decyzja, sprawna koordynacja i współdziałanie samorządu z policją, strażą, służbami oraz administracją państwową.

W jego ocenie bezpieczeństwo nie kończy się na zapisach w strategiach. Potrzebne są rozwiązania, które da się wdrożyć bez zbędnej zwłoki, a jednocześnie zgodnie z prawem i obowiązującymi procedurami. To ważny punkt sporu, bo w sytuacjach kryzysowych sam pomysł nie wystarcza – potrzebny jest jeszcze system, który wytrzyma próbę czasu, zamówień publicznych i formalności.

„Programy muszą być dopracowane i dostosowane do realnych potrzeb. Muszą też uwzględniać czynniki prawne, w tym prawo zamówień publicznych. Nie da się zbudować schronu w sześć miesięcy z zachowaniem wszystkich procedur formalno-prawnych” – zaznaczył prezydent Przemyśla.

Jednolite procedury zamiast rozproszonych działań

W debacie mocno wybrzmiał też temat standaryzacji. Bakun przekonywał, że państwo powinno wyznaczać jasne reguły działania, tak by samorządy, służby i administracja mówiły jednym językiem w chwili zagrożenia. Bez tego – jak wynikało z jego wypowiedzi – system reagowania rozprasza się na osobne wyspy, a kryzys nie daje czasu na szukanie połączeń między nimi.

Prezydent mówił o potrzebie wspólnych procedur, jednolitych standardów i szybkiego obiegu informacji. To właśnie one decydują o tym, czy komunikat o zagrożeniu trafi na czas, czy mieszkańcy dowiedzą się, gdzie szukać pomocy, i czy służby nie będą działały obok siebie, lecz razem.

„Potrzebujemy standaryzacji narzuconej systemowo. Chodzi o to, aby wykluczyć silosowość systemów reagowania na kryzysy” – podkreślił Wojciech Bakun.

Na forum pojawiały się też inne głosy, które dopowiadały ten obraz. Radosław Wnuk z Chełma zwracał uwagę na ćwiczenia, przeciwdziałanie dezinformacji i relacje między samorządem a służbami. Agnieszka Olbrycht-Banach ze Śląskiej Sieci Metropolitalnej mówiła o cyberbezpieczeństwie, łączności i kanałach informacji dla mieszkańców. Ryszard Piotrowski z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego przypomniał, że w czasie powodzi znaczenie mają także bardzo proste potrzeby – dostęp do energii, informacji i punktów wsparcia.

W tej rozmowie pojawił się więc wspólny mianownik: odporność miasta nie rodzi się w jednym systemie komputerowym ani w jednym dokumencie. Składa się z procedur, sprzętu, szkolenia, zaufania i współpracy. I właśnie taki obraz bezpieczeństwa Przemyśl wniósł do ogólnopolskiej dyskusji – bardziej praktyczny niż efektowny, ale też znacznie bliższy temu, co decyduje o spokoju mieszkańców w chwili próby.

na podstawie: Urząd Miejski Przemyśl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Przemyśl). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.