Do 10 lat pozbawienia wolności grozi 40-latkowi, który usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Mężczyzna z ul. Opalińskiego w Przemyślu ukradł fiata ducato. Przemyscy policjanci zatrzymali go, w chwili kiedy wsiadał do auta. Prokurator zastosował wobec mężczyzny policyjny dozór połączony z zakazem opuszczania kraju.

Do zdarzenia doszło w nocy z 11/12 czerwca br., w Przemyślu na ul. Opalińskiego. Właściciel fiata ducato, powiadomił dyżurnego o kradzieży samochodu. Z jego relacji wynikało, że dzień wcześniej mężczyzna zaparkował auto przed swoim garażem. Kiedy rano go nie było, początkowo był przekonany, że ktoś z członków rodziny wcześniej wyjechał nim do pracy, jednak po sprawdzeniu okazało się, że samochód najprawdopodobniej został skradziony. Mężczyzna złożył zawiadomienie, a policjanci rozpoczęli poszukiwania skradzionego pojazdu. Przez cały czas współpracowali z właścicielem samochodu.

W poniedziałek, na ul. Puszkina w Przemyślu, funkcjonariusze zauważyli opisany samochód ciężarowy i cierpliwie poczekali na osobę, która mogła być ewentualnym sprawcą kradzieży. Nie trzeba było długo czekać, kilka godzin później do pojazdu podszedł mężczyzna, otworzył drzwi i wsiadł do niego. W tym momencie został zatrzymany przez przemyskich kryminalnych. W trakcie przeszukania znaleziono przy mężczyźnie saszetkę, w której znajdowały się przedmioty za pomocą, których mógł dokonać kradzieży.

40-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, do którego się przyznał. Pojazd został odzyskany wraz z częścią narzędzi warsztatowych, które znajdowały się w środku.

Na wniosek śledczych prokurator zastosował wobec podejrzanego policyjny dozór środki i zakaz opuszczania kraju.

Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

mf